Burgundowy zawrót głowy


Burgundowe futro od pokoleń zagracało szafę w rodzinnej piwnicy, aż tu pewnego zimowego dnia postanowiłam zabrać je ze sobą na działkowy spacer. Grube, wygodne, ogromne i do tego futerko skutecznie zastępujące szalik. Z takim ciepełkiem na ramionach nie straszne są już zimne dni ani biały puch, którego na ulicach coraz więcej.

Nie, nie mam pojęcia co tu robi wanna. Po prostu była tu od zawsze. Wydaje mi się, że jej funkcją jest zbieranie deszczówki, czy coś takiego. W każdym razie, wygodnie się w niej siedzi. ;>



















Fotograf: Katarzyna Borkowska
Outfit: spodnie, koszula i czapka 'H&M', buty 'Deichmann', torebka 'Stradivarius', futro 'Szafa w piwnicy ;>'

1 komentarz :

  1. trzecie zdjecie jest taaakie piekne.. kocham twoje blond dluugie wlosy! <3 Cudowna czapka, jak najbardziej mi sie podoba :)

    OdpowiedzUsuń

Text widget

Obserwatorzy